Menu

Dzisiaj jest

niedziela,
25 czerwca 2017

(176. dzień roku)

Tato, przyznaj się do błędów

W miarę dorastania dzieci i ich odchodzenia z domu wielu ojców uświadamia sobie swoje wychowawcze błędy: oschłe i surowe traktowanie, nadmierne wymagania, małe zainteresowanie problemami dzieci, brak czasu, nadmierne ograniczanie wolności, oziębły stosunek do żony, matki dzieci. Oto typowe błędy, do jakich przyznają się nieraz ojcowie po latach.


Zachowanie dorastających dzieci, szczególnie zaś synów, jest często lustrzanym odbiciem postępowania ojców. "Patrzyłem na mego syna i znajdowałem w nim wszystkie moje słabości, które mnie zawstydzały" - wyznaje ojciec sławnego malarza Paula Cezanne'a.

 

Trudny okres dojrzewania synów demaskuje błędy wychowawcze ojców. Wzajemne konflikty, chłodne odnoszenie się syna do ojca, zamykanie się na jego życzliwe rady - to tylko niektóre konsekwencje ojcowskich błędów. I choć wielu dorastających synów zachowuje się grzecznie wobec swych ojców, to jednak nie mają im wiele do powiedzenia. Dyskretnie odsuwają się od nich, by pokazać, że nie potrzebują już ich pomocy. Oprócz pieniędzy nie proszą zazwyczaj o nic więcej.


W tej sytuacji wielu ojców przeżywa poczucie winy i są rozgoryczeni. Doznają pokusy zamykania się w sobie, wycofania się z życia rodzinnego, ucieczki we własne sprawy. Takie zachowanie ojców bywa swoistym samosądem.


Wraz z odkryciem własnych błędów, ojcom potrzebna jest świadomość, że dorastający synowie nie są jeszcze w stanie ocenić ich ojcowskich starań i wysiłków. Są w tym momencie jeszcze zbyt zajęci sobą, by podjąć próbę rozumienia ojca. Ojcowie powinni jednak pamiętać, że wraz z okresem dojrzewania nie kończy się przecież ich rola ojcowska i nie kończy się rozwój dzieci.


W chwilach pokusy rozczarowania sobą - ojciec powinien zachować spokój i rozwagę, by do popełnionych już błędów nie dokładać kolejnych. Wszystkie słowa powiedziane w rozgoryczeniu będą zatrute żalem, gniewem, pretensją. Troska o rodzinę, o dom, o swoją żonę, poświęcenie jej więcej czasu i uwagi - może znacznie poprawić relacje z dorastającymi dziećmi, także z synami.


Wielu ojców odzyskuje dobry kontakt ze swymi synami - córkami przez ich własne dzieci - swoich wnuków. One stają się niekiedy pośrednikami, by nawiązać ponownie serdeczną, ciepłą więź z synem - córką. Zawsze przecież można rozpocząć życzliwy dialog ze swym dzieckiem.


Zachowując poczucie godności, ojciec powinien dać dzieciom świadectwo pokornego podejścia do życia: uznać własne błędy i podjąć próbę ich naprawy - o ile się da i na ile się da.

 

Będzie to swoiste świadectwo ojcowskiego nawrócenia. Będzie też cennym darem ofiarowanym dzieciom. Jeżeli ojciec natomiast jest świadom, że w przeszłości skrzywdził swoje dzieci, na przykład nadużywaniem alkoholu, powinien je przeprosić. Może to zrobić dyskretnie, z poczuciem godności, ale powinien jednoznacznie wyrazić skruchę. Będzie to wielka pomoc dla dziecka, by przebaczyć mu jego krzywdzące zachowania, gesty, słowa.


Dzieci nie są zdeterminowane przez błędy rodziców. W końcu one same są odpowiedzialne za swoje życie. Wprawdzie błędy popełnione przez rodziców mogą uczynić życie dzieci nieco trudniejszym, bardziej wymagającym, ale od nich samych ostatecznie zależy, jaki kształt ono przybierze.

 

Więcej w książce: Kochaj mnie tato - Józef Augustyn SJ

Pornografia małzonków niszczy małżeństwo

7 mitów o seksie, czyli co nam wciska porno

Gwarantujemy, że po lekturze tego tekstu już nigdy nie przyjdzie ci ochota, by obejrzeć film pornograficzny.

 

Rozprawiamy się z najważniejszymi siedmioma mitami dotyczącymi porno:

 

 

MIT 1. Seks w porno i seks w realu jest taki sam

 

Nieprawda. To się nam usiłuje wmówić. Główne media, czy filmy typu "50 twarzy Greya", próbują pokazać nam, że brutalny seks to coś przyjemnego. Że to normalne, by jako nastolatek poznać kilka "fajnych" technik, bo "to zdrowe i normalne". Serio?

 

Prawda jest zupełnie inna. Przyjrzyjmy się biologii:

 

- penisy gwiazd porno mają średnio 15-20 cm długości; badania wskazują, że w rzeczywistości średnia długość tego narządu waha się między 11 a 14 cm;

 

- gra wstępna w filmach porno... nie istnieje; normalni ludzie potrzebują jednak minimum 10-12 minut by przejść "do rzeczy";

 

- gwiazdy porno wyglądają, jakby mogły uprawiać seks przez wiele godzin. Bez przerwy. Tymczasem przeciętny mężczyzna kończy średnio... w 3 minuty;

 

- aktorki porno zawsze są zadowolone. W rzeczywistości aż 71 procent kobiet nie przeżywa orgazmu w wyniku stosunku.

 

Pewien mądry człowiek podsumował to w ten sposób: "Pornografia nie jest problemem, bo pokazuje nam za dużo. Jest problemem, bo pokazuje nam za mało". 

 

 

MIT 2. Pornografia pozwala na bardziej satysfakcjonujący seks w realu

 

Nieprawda. Wiele badań wskazuje, że oglądanie pornografii negatywnie wpływa na nasz prawdziwy seks. Co więcej, fani pornografii będący w stałych związkach, rzadziej uprawiają seks ze swoimi partnerami.

 

Potwierdziły to ostatnio badania amerykańskiego think-tanku (the Witherspoon Institute), który opublikował szereg dokumentów pod tytułem Social Costs of Pornography: A Collection of Papers

 

Co więcej, psycholog Tyger Latham prowadził też kliniczne badania na temat zaburzeń erekcji. Niegdyś była ona problemem jedynie starych mężczyzn. Latham dowodzi jednak, że coraz więcej mężczyzn w okolicach dwudziestki ma ten sam kłopot: "bo nie może się pobudzić bez obejrzenia porno".

 

 

MIT 3. Póki partner/partnerka nie wiedzą, to pornografia pomaga, bo łagodzi stres 

 

Ci sami badacze dowiedli też, że częste oglądanie pornografii istotnie prowadzi do poczucia niezadowolenia z bycia w stałym związku. Szczególnie darmowa pornografia dostępna w internecie ma mieć niszczycielski wpływ na relacje z prawdziwymi ludźmi.

 

"Dla wielu osób jest tak, że im więcej porno oglądają, tym bardziej prawdopodobne jest, że wybiorą fantazję niż rzeczywistość. Decydują się na piksele, nie na osobę" - piszą.

 

 

MIT 4. Porno to nie zdrada, ani cudzołóstwo

 

Na pewno? Katechizm KK mówi: "Cudzołóstwo oznacza niewierność małżeńską. (...) Chrystus potępia cudzołóstwo nawet w postaci zwykłego pożądania". 

 

Kiedy oglądasz pornografię (nieważne czy film, czy zdjęcia), to niszczysz swój związek. Nasz wzrok jest tylko narzędziem. Pamiętaj o tym.

 

Nie ma wątpliwości, że ten mit niszczy całą naszą duchowość. Wielu spowiedników potwierdza, że grzech masturbacji to co innego niż grzech pornografii.

 

Dlatego spowiadając się z masturbacji, dodaj że do pomocy służył ci film pornograficzny. Skończ najpierw z filmami. Wtedy łatwiej będzie ci pozbyć się problemu masturbacji. 

 

 

MIT 5. Porno nie uzależnia, nie ma wpływu na nasz mózg i jakość życia

 

Na pewno? Badania dr Wilsona pokazują, że zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne, nadpobudliwość, depresja czy stany lękowe są wynikiem... oglądania porno. Co gorsza, im dłużej twój mózg był wystawiony na działanie pornografii, tym bardziej jego aktywność jest od niej uzależniona. Wilson pokazuje, że jest to błędne koło, które niszczy twoją samokontrolę i siłę woli. 

 

Więcej na ten temat przeczytasz na poniższych stronach [w języku angielskim]:

http://yourbrainonporn.com

http://fightthenewdrug.org/porn-is-addictive/

 

 

MIT 6. Uzależnienia od porno nigdy nie pokonasz

 

Nieprawda, możesz je pokonać. Żadne uzależnienie nie jest silniejsze od Boga. Żadna siła nie jest w stanie Go od ciebie odłączyć. Pamiętaj o tym.

 

Od tego zacznij. A co potem?

 

Musisz wziąć odpowiedzialność w swoje ręce. Pamiętaj, że to ty kontrolujesz swoje własne myśli (Prz 23:7). Twoja mocna wiara w ten prosty fakt cię wzmocni.

 

Pamiętaj też o skutecznej metodzie "krok po kroku": Nie walcz z masturbacją, póki nie uwolnisz się od porno.

 

 

MIT 7. Aktorzy i aktorki porno lubią to, co robią

 

OK, to wszystko powyżej dotyczy nas samych. Ale można przecież pomyśleć inaczej: jak ktoś chce, to niech się uzależnia. Niech sobie niszczy swój związek (nie wspominając o relacji z Bogiem).

 

Prawda jednak jest inna. Ani aktorzy, ani aktorki nie czują satysfakcji z tego, co robią. Wystarczy zobaczyć liczne filmy "making-of". 

 

W świecie hardkorowego seksu zdjęcia do filmów trwają bardzo długo, są męczące. Kobiety są proszone, by przyjść na ósmą rano w celu zrobienia makijażu - tak naprawdę jednak producenci chcą się upewnić, że przyjdą na czas. Zazwyczaj są one uzależnione od narkotyków albo mają kaca po nocnej zabawie.

 

Po zrobieniu makijażu aktorki czekają kilka godzin "na swoją kolejkę". Niektóre sceny kręci się ponad kilka godzin. Wszystko zależy od tego, czy aktor jest aktualnie w stanie "zagrać". Często przy kręceniu ostrych scen potrzebna jest też przerwa dla aktorki, która nie może dłużej znieść bólu.

 

Co więcej, wiele badań wskazuje, że wiele aktorek padło kiedyś ofiarą handlu ludźmi. Badania na ten temat prowadzono w ramach m.in. John Hopkins Protection Project.

 

Oglądając porno, nawet darmowe filmy i zdjęcia - chcąc nie chcąc - wspierasz ten przemysł. Molestujesz aktorów i aktorki.

 

Czy teraz wciąż masz ochotę, by obejrzeć porno?

 

5 zasad dialogu małżeńskiego według papieża Franciszka

Dialog jest niezbędny do szczęśliwego życia w małżeństwie i rodzinie. Chcesz nauczyć się lepiej słuchać i prowadzić autentyczny dialog? Poznaj pięć zasad dobrej komunikacji papieża Franciszka. 

 

Dialog jest sposobem uprzywilejowanym i niezbędnym, by żyć, rozwijać i wyrażać miłość w małżeństwie i życiu rodzinnym. Wymaga on jednak długiej i mozolnej praktyki. Mężczyźni i kobiety, starzy i młodzi, mają różne sposoby komunikowania się, używają innych języków, posługują się innymi kodami. Sposób stawiania pytań, odpowiedzi, używany ton, czas i wiele innych czynników może uzależniać komunikację. Ponadto zawsze należy rozwijać pewne postawy, które są wyrazem miłości i umożliwiają autentyczny dialog.

1. Czas

 

Potrzeba czasu, dobrego czasu, który polega na cierpliwym i uważnym słuchaniu, aż druga osoba wyrazi wszystko, co potrzebowała wyrazić. Wymaga to ascezy, żeby nie zaczynać mówić zanim nie nadejdzie właściwy czas. Zamiast zaczynać wydawanie opinii lub rad, trzeba się upewnić, że usłyszałem to wszystko, co druga osoba potrzebowała wypowiedzieć.

 

Wiąże się to z ciszą wewnętrzną, aby bez hałasu usłyszeć w sercu i umyśle: ogołocić się z wszelkiego pośpiechu, odłożyć na bok swoje własne potrzeby i priorytety, stworzyć przestrzeń. Często jedno z małżonków nie potrzebuje rozwiązania swoich problemów, ale bycia wysłuchanym. Musi przekonać się, że zostało dostrzeżone jego cierpienie, jego rozczarowanie, strach, gniew, nadzieja, jego marzenia. Częste są jednak takie narzekania: "Nie słucha mnie. Kiedy zdaje się, że to robi, w rzeczywistości myśli o czymś innym". "Mówię i czuję, że tylko czeka, kiedy skończę". "Kiedy mówię, próbuje zmienić temat lub daje mi szybkie odpowiedzi, aby zakończyć rozmowę".

 

2. Poczucie bycia ważnym

Trzeba rozwijać nawyk nadawania drugiej osobie rzeczywistej ważności. Chodzi o docenienie drugiego, o to, że ma prawo do istnienia, do samodzielnego myślenia i bycia szczęśliwym. Nigdy nie wolno bagatelizować tego, co może powiedzieć lub czego się domagać, chociaż byłoby konieczne wyrażenie swojego punktu widzenia. Tu leży u podstaw przekonanie, że wszyscy mają coś do dania, ponieważ mają inne doświadczenie życiowe, ponieważ spoglądają z innego punktu widzenia, ponieważ mają inne problemy i nabyli inne umiejętności i wiedzę.

 

Można uznać prawdę drugiej osoby, znaczenie jej najgłębszych obaw i tło tego, co mówi, nawet, gdy posługuje się agresywnymi słowami. Dlatego trzeba starać się postawić na jej miejscu i wniknąć w głębię jej serca, dostrzec to, czym się fascynuje i podjąć tę pasję jako punkt wyjścia do dalszego dialogu.

 

3. Elastyczność i wielkoduszność

Potrzebna jest szerokość umysłu, aby nie zamknąć się obsesyjnie na kilku ideach, a także elastyczność, aby można było zmienić lub dopełnić własne opinie. Możliwe, że z mojej myśli oraz myśli drugiej osoby może powstać nowa synteza, która ubogaci nas oboje. Jedność, do której należy dążyć, nie oznacza jednolitości, ale "jedność w różnorodności" lub "pogodzoną różnorodność". W tym ubogacającym stylu braterskiej komunii różne osoby się spotykają, szanują siebie nawzajem i cenią, zachowując jednak różne odcienie i akcenty, które wzbogacają dobro wspólne. Trzeba uwolnić się od obowiązku bycia równymi. Konieczna jest również przezorność, aby na czas zdać sobie sprawę z "interferencji", jakie mogą powstać, tak aby nie niszczyły dialogu.

 

Na przykład, trzeba rozpoznać złe uczucia, które mogłyby się pojawić, i je opanować, aby nie zaburzały komunikacji. Ważna jest zdolność do wyrażania tego, co czujemy, nie raniąc drugiej osoby; używania takiego języka i sposobu mówienia, który mógłby być łatwiej akceptowany, tolerowany przez drugą osobę, pomimo, że treść jest wymagająca; przedstawiania swojej krytyki, nie rozładowując jednak gniewu jako formy zemsty, jak również unikanie języka moralizatorskiego, dążącego jedynie do napaści, ironii, obciążenia winą, zranienia. Wiele kłótni małżeńskich nie dotyczy bardzo poważnych problemów. Czasami chodzi o drobne sprawy, niewiele znaczące, ale nastawienie lub postawa przyjęta w dialogu zmienia sposób ich wyrażania.

 

4. Wrażliwość

Konieczne są gesty wrażliwości dla drugiej osoby i okazywanie uczuć. Miłość przezwycięża najgorsze przeszkody. Kiedy możemy kogoś kochać, lub gdy czujemy się przez niego kochani, możemy lepiej zrozumieć, co chce wyrazić i sprawić, byśmy byli zrozumiani. Trzeba pokonać kruchość, która nas prowadzi do obawiania się drugiej osoby, jakby była "konkurentem". Bardzo ważne jest budowanie swego bezpieczeństwa na głębokich decyzjach, przekonaniach i wartościach, a nie na chęci wygrania dyskusji czy też na tym, żeby przyznano nam rację.

 

5. Troska o siebie

Wreszcie, uznajmy, że aby dialog był pożyteczny trzeba mieć coś do powiedzenia, a to wymaga bogactwa wewnętrznego, które karmi się lekturą, osobistą refleksją, modlitwą i otwartością wobec społeczeństwa. W przeciwnym razie rozmowy stają się nudne i bezprzedmiotowe. Gdy każdy z małżonków nie troszczy się o swoją duchowość i nie ma wielu relacji z innymi ludźmi, to życie rodzinne staje się wsobne a dialog się zubaża.
 

*  *  * 

 

Fragment pochodzi z adhortacji papieża Franciszka "Amoris Laetitia" - punkty 131-136.

To mężczyźni są odpowiedzialni za niepłodność

To mężczyźni są odpowiedzialni za niepłodność

Zainteresowanie ludzką płodnością istniało od wieków i polegało na leczeniu chorób kobiecych, aby kobieta mogła bezpiecznie donosić ciążę i urodzić zdrowe dziecko. Całą odpowiedzialnością za niepłodność czy też problemy z utrzymaniem ciąży oraz za wady noworodka obarczane były kobiety.

Siedem etapów małżeństwa

Siedem etapów małżeństwa

Rozpoczynasz wspólną podróż przez życie w małżeństwie nieświadom napięć i radości, jakie na swej drodze napotkasz (fot. John Hope / flickr.com)

4 wskazówki papieża jak przebaczyć w związku

Jak stracić Żonę

Przebaczenie nigdy nie jest łatwe. Ale jeśli tego nie zrobimy "urazy narastają i zakorzeniają się". Każdy błąd lub upadek bliskiej osoby może zniszczyć więź miłości. Zobacz, jak tego uniknąć i poznaj cztery cenne rady papieża Franciszka.

Domowy Kościół – Ruch, który przemienia rodziny

Czasy, w  których żyjemy nie sprzyjają w budowaniu żywych więzi rodzinnych. Jednak nie możemy wszystkiego „zwalić” na czasy i „założyć ręce”. Takie  będą czasy, jakie będą rodziny. Domowy Kościół to wspaniała droga życia dla całych rodzin. Stanowi on odpowiedź na potrzeby dzisiejszych małżonków. 

Katechezy o rodzinie

Lecznie niepłodniości kobiety i mężczyzny.

Rozmowa z Agatą Aniszczyk instruktorką i konsultantką Modelu Creighton – naturalnego rozpoznawania płodności i niepłodności kobiety podczas jej cyklu. Jakie są przyczyny bezpłodności zarówno po stronie mężczyzn jak i po stronie kobiet ?

Dobra małżeńska kłótnia to rzecz pożądana

To nie jest poradnik dla mężczyzn, którzy mają dość swoich żon i chcieliby je po prostu zgrabnie (czytaj: bez nieprzyjemnych konsekwencji w postaci wyrzutów, łez, awantur i dzielenia majątku) "zgubić". To raczej anty-instrukcja dla tych, którzy zabieganie o związek zakończyli w chwili wyciągnięcia z kieszeni pudełka z pierścionkiem..

Jak stracić Męża

Czasem zastanawiam się, czy spora część par, które widzę, znam, o których słyszę i czytam, bierze udział w jakimś tajnym doświadczeniu albo konkursie pod tytułem "jak zniszczyć swoje małżeństwo". Czy to możliwe, żeby tak, niemal masowo, działać na własną szkodę i popełniać kardynalne błędy? Żeby zachowywać się wbrew logice?..

Jak stracić Żonę

To nie jest poradnik dla mężczyzn, którzy mają dość swoich żon i chcieliby je po prostu zgrabnie (czytaj: bez nieprzyjemnych konsekwencji w postaci wyrzutów, łez, awantur i dzielenia majątku) "zgubić". To raczej anty-instrukcja dla tych, którzy zabieganie o związek zakończyli w chwili wyciągnięcia z kieszeni pudełka z pierścionkiem..

Wyszukiwanie

Liturgia słowa

Czytania:

  • Ewangelia:

BIULETYN PARAFIALNY

Licznik

Liczba wyświetleń:
1392453

nowy